16-02-2012 Podsumowanie spotkań Ligi Mistrzów

16.02.2012 13:36

Szczęsny nie zatrzymał Milanu

AC Milan pewnie pokonał na własnym obiekcie Arsenal 4:0. W bramce Kanonierów wystąpił Wojciech Szczęsny, który był bliski obrony rzutu karnego strzelanego przez Ibrahimovicia. Pierwszą bramkę dla gospodarzy już w 14’ strzelił Kevin-Prince Boateng, który po przyjęciu piłki w polu karnym potężnie huknął z woleja i piłka po odbiciu się od poprzeczki wpadła do bramki. Szczęsny niewiele mógł zrobić, ale po spotkaniu przyznał, że ma do siebie pretensje za złe zachowanie się w tej sytuacji. W 38’ podwyższył Robinho. Ibrahimović popędził lewą stroną boiska, wbiegł w pole karne i dośrodkował wprost do nadbiegającego Brazylijczyka, który precyzyjnym strzałem głową pokonał polskiego bramkarza. Za tę akcję należy się bura aż trzem obrońcom Arsenalu. Bacary Sagna, licząc że Szwed jest na spalonym, odpuścił pogoń za napastnikiem Milanu, a Lorent Koscielny i Thomas Vermaelen nie wiedzieć czemu patrzyli na piłkę, a nie na wbiegającego między nich Robinho. Drugą połowę Włosi zaczęli od mocnego uderzenia. Robinho mocnym strzałem zza linii pola karnego zdobył swoją drugą bramkę w tym meczu, a trzecią dla Rossoneri. Niespełna kwadrans przed końcem spotkania sędzia Viktor Kassai podyktował kontrowersyjny rzut karny za faul Djorou na Ibrahimoviciu. „Jedenastkę” wykorzystał sam poszkodowany, a Szczęsny był bardzo bliski obrony strzału.

Emocje sięgnęły Zenitu

Mimo -10°C kibicom zgromadzonym na Stadionie Pietrowski było gorąco za sprawą boiskowych wydarzeń. W 20’ Benfica objęła prowadzenie. Z rzutu wolnego uderzał Cardozo. Piłka przeleciała obok muru zawodników Zenitu. Żewnow niepewnie interweniował i Maxi Pereira skierował ją do bramki obok bezradnego bramkarza gospodarzy. Siedem minut później był już remis. Shirokov dostał piłkę  polu karnym i pokonał Artura. Do 71’ wynik nie uległ zmianie. Wtedy to gospodarze wyszli na prowadzenie kiedy to wprowadzony po przerwie Siemak w efektowny sposób zdobył gola. W 86’ był ponownie remis. Żewnow znowu niepewnie interweniował co wykorzystał Cardozo pakując piłkę do bramki z bliskiej odległości. Ale odpowiedź podopieczni Luciano Spallettiego była natychmiastowa. Shirokov z zimną krwią wykorzystał błąd obrońcy Benfiki i strzałem z ostrego kąta dał Zenitowi prowadzenie. W doliczonym czasie gry Nolito był bliski wyrównania, ale Żewnow mimo problemów zażegnał niebezpieczeństwu. Jednakże Portugalczycy w meczu rewanżowym nie stoją na straconej pozycji.
 

by 87tom

zobacz wszystkie aktualności

Filmy sportowe