11-02-2012 - Podsumowanie (Sobota)

12.02.2012 17:55

Kryzys Sportingu Lizbona?


Najbliższy rywal Legii Warszawa w 1/16 Ligi Europejskiej ma ostatnio znaczną obniżkę formy. Podopieczni Domingosa Paciency przegrali wczoraj w lidze z Maritimo 2:0. Antybohaterem meczu można uznać bramkarza Lwów  R. Patricio, który chcąc wybić piłkę na rzut rożny po strzale Benachoura tak niefortunnie interweniował, że ta wpadła do bramki tuż przy słupku. Mimo że Patricio był bliski dogonienia piłki to i tak musiał ją wyciągać z siatki. Kwadrans po przerwie wynik podwyższył Danilo wykorzystując błędy obrony w ustawieniu oraz sytuację sam na sam z bramkarzem Sportingu.  Od tego momentu goście próbowali gonić wynik, ale zabrakło im czasu i przede wszystkim szczęścia w sytuacjach podbramkowych.  O mały włos, a straciliby w końcówce spotkania trzecią bramkę, ale jeden z zawodników nie trafił czysto w piłkę stojąc 6 m od pustej bramki…
Spadek formy Sportingu to dobra informacja dla Legii, która już w czwartek 16 lutego (godz. 19:00) na Łazienkowskiej 3 rozpocznie maraton polsko-portugalskich meczów. Rewanż tydzień później, a 29 lutego odbędzie się mecz reprezentacji Polski z Portugalią. Prawdopodobnie na Stadionie Narodowym w Warszawie.


Tottenham gromi Newcastle. Adebayor-show


Spotkanie Spurs z Newcastle na White Hart Lane było jednym z najciekawszych spotkań 25. kolejki Premier League. Drużyna Harry’ego Redknappa, który jest głownym pretendentem do objęcia stanowiska selekcjonera reprezentacji Anglii, bez problemu pokonała gości aż 5:0 (4:0). Aż 4 asysty, i to w pierwszej połowie, oraz bramkę zaliczył reprezentant Togo Emmanuel Adebayor. Strzelanie już w 4’ rozpoczął Benoit Assou-Ekkotto wykorzystując dokładne zagranie Adebayora i kierując piłkę do pustej bramki Krula. Chwilę później było 2:0.  Dośrodkowanie Adebyara na bramkę zamienił Louis Saha uprzedzając obrońcę Srok. Kwadrans później Saha ponownie wpisał się na listę strzelców mocnym uderzeniem z 11 m, a trzecią asystę w tym meczu zanotował Adebayor. Na 10’ minut przed przerwą Kranjcar strzelił bramkę na 4:0 dobijając uderzenie Togijczyka. W drugiej połowie gospodarze dołożyli jedną bramkę, a strzelił ją najlepszy na boisku Adebayor. Assou-Ekkotto dośrodkował z lewej strony na pole karne do Sahy, ten zgrał ją Adebayora, który strzałem z woleja nie dał szans Krulowi ustalając tym samym końcowy wynik spotkania. To była 10. bramka Togijczyka w tym sezonie.


Zmiennicy ratują Arsenal


Arsenal Londyn szczęśliwie wygrał na wyjeździe z Sunderlandem 1:2. Pierwsza połowa obfitowała w wiele sytuacji pod bramką obu drużyn, ale żadnej druzynie nie udało się wykorzystać choćby jednej. W 64’ niepewnie interweniował Szczęsny po mocnym uderzeniu Gardnera zza pola karnego, ale zdołał naprawić swój błąd. Po tej sytuacji groźnej sytuacji na boisku pojawił się Henry zmieniając Oxlade Chamberlaina. Jednak 5’ później Arsenal przegrywał po bramce McCleana  zdobytej w kuriozalnych okolicznościach. Song stracił na środku boiska, którą przejął Gardner i posłał piłkę na lewe skrzydło do Sessegnona. Piłkę przechwycił wracający na własną połowę Sagna i chcąc zażegnać niebezpieczeństwo wycofał ją do Mertesackera. To był błąd. Niemiec przepuścił piłkę między nogami tak, by odwrócić się i podać do Szczęsnego, ale w tym momencie doznał urazu i padł na murawę! McClean pobiegł co sił w nogach do piłki, wbiegł z nią w pole karne i mocnym strzałem w długi róg pokonał Szczęsnego. Reakcja Wengera była błyskawiczna. Wpuścił na boisko Aarona Ramseya w miejsce kontuzjowanego Mertesackera już 180” później Walijczyk doprowadził do remisu w bardzo szczęśliwych okolicznościach. Piłka po strzale Artety odbiła się od jednego z zawodników Sunderlandu po czym dopadł do niej Ramsey i uderzył z ponad 19 m na bramkę Sunderlandu. Futbolówka po rykoszecie od kilku zawodników odbiła się najpierw od lewego, a potem od prawego słupka i wtoczyła się do bramki obok kompletnie zaskoczonego i bezradnego Mignoleta. To była trzecia bramka Walijczyka w tym sezonie. Po chwili na boisku pojawił się Andriej Arshavin. Kiedy wydawało się, że mecz zakończy się remisem, gola na wagę trzech punktów zdobył Thierry Henry w doliczonym czasie gry wykorzystując dokładne dośrodkowanie Rosjanina z lewego skrzydla. W tabeli Premier League Arsenal jest dorobkiem 43 punktów jest czwarty. Do lidera, Manchesteru United, traci aż 15 punktów. Drugi w tabeli jest Manchester City traci do Czerwonych Diabłów punkt, ale dzisiaj gra wyjazdowe spotkanie z Aston Villa. Trzeci Tottenham wyprzedza Kanonierów o 10 „oczek”.

By 87tom
 

zobacz wszystkie aktualności

Filmy sportowe